Spodobała Ci się któraś z moich toreb?
Chciałabyś mieć torbę wyjątkową, niebanalną ?
Napisz :catinabagg@gmail.com
Kto pyta, nie błądzi :)

środa, 30 stycznia 2013

Marudzę

Padał śnieg..źle, bo biało..bo z łopatą trzeba latać, samochód z białego puchu oczyścić.
No, widoki za oknem,,można było nazwać przyjemnymi.
Od wczoraj..odwilż..bleee...to dopiero mi się nie podoba. Zrobiło się brudno, ślimato, paskudnie.
Nie ma co wyglądać za okno, bo depresja gotowa.

Może antydepresyjną rolę odegra abażur, który zrobiłam dla córki.
Pomysł zaczął się od serwetki, oczywiście.
Na zdjęciu była w kolorach białym i różowym i prezentowała się słodko.
Córce zamarzyła się jednak lampa niebieska. Mówisz, masz :)
Kordonek w trzech odcieniach niebieskości i do roboty ;)
Lubię szydełkowanie. Co prawda, początki zawsze mam trudne, bo najczęściej przeraża mnie ogrom pracy, jaka przede mną. Ale jak już zacznę...to nie umiem skończyć. A jeszcze, jeśli efekt przerasta moje oczekiwania, to sama radość.
Życzę Wam przyjemnego dnia.
Beata



7 komentarzy:

  1. Ciekawy jest, bo jest inny. Podziwiam Twoją chęć "dziubania" tych elementów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. no tak takie robótki ręczne potrafią być wciągające:) jak zaobserwowałam. A do tego efekt motywuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciągają bardzo, noc mogę zarwać z powodu szydełka :)

      Usuń
    2. moja siostra też potrafiła, nawet koleżankę zarazić...

      pozdrawiam i zapraszam

      Usuń
  3. Abażur jest niezły! Lubię takie inne:D Ja niestety nie ma cierpliwości do szydełka:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, szydełko wymaga cierpliwości :)

      Usuń

Dziękuję za wizytę i cieszę się, że zainteresował Cię mój wpis.
Pozdrawiam Beata :)