Spodobała Ci się któraś z moich toreb?
Chciałabyś mieć torbę wyjątkową, niebanalną ?
Napisz :catinabagg@gmail.com
Kto pyta, nie błądzi :)

niedziela, 3 listopada 2013

....aaaaaaa kotki dwa......

A zaczęło się od jednego.
Pierwsza kotka w moim życiu, właściwie nie była moja, tylko córki. Śliczna czarnula.
Sofi żyła 5 lat. Była wyjątkowo dystyngowaną kotką i nie dawała sobie w kaszę dmuchać. Żaden obcy nie był w stanie zaskarbić sobie jej sympatii. Niestety zachorowała i walka o jej życie, skończyła się porażką.
Po jej odejściu powiedziałam sobie..."nigdy więcej kotów, nigdy więcej troski o kocie zdrowie...."
Ten mój bunt trwał niecały miesiąc. Dom bez kota, wydał mi się pusty i zimny.
I tak trafił do mnie kocurek.

Muniek....zestresowany, wypłoszony kociak. Właściwie nie wiem czemu taki był, bo trafił do mnie z tzw. dobrego domu.. Jego mama przeszła cesarkę, kocięta były bardzo zadbane :)
Ponieważ Muniek przez 1 rok pobytu u mnie, jakoś trudno się oswajał, zapadła decyzja o przyjęciu jeszcze jednego kociaka.
I tak trafiła do mnie Figa.
Wiejska dziewczynka,była taka maleńka, chyba trochę za wcześnie odebrano ją od matki.
Muniek ze sporymi oporami zaakceptował Figę. ....
Po pierwszym buncie, w końcu doszło do komitywy.
Muniek, ma decydujący głos w tym związku ;)

Koty doszły do jako takiego porozumienia i podzieliły się "obowiązkami".
Figa pilnuje godzin posiłków, a Muniek dopomina się o "spacery" dla kociego Państwa.
Muniek... Muniosław... Muńcio.....
Figa... Figula... Figunia......
W służbie tego Kociego Państwa, jakoś się odnalazłam.
Czasami wkurzam się na nie, ale taki to już los kociej służby.
Beata





37 komentarzy:

  1. U mnie też na początku koty toczyły boje o terytorium, a teraz nie mogą bez siebie żyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami to przyjaźń, a czasami mam wrażenie, tylko zawieszenie broni ;)

      Usuń
  2. uroczy ten Muniek, kocham proążkowane koty:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muniek jest niemożliwym pieszczochem :)

      Usuń
  3. Świetna kocia para, podejrzewam, że będą " kocie" aplikacje na torebki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kocie" aplikacje już popełniłam kilka razy :)

      Usuń
  4. Przynajmniej nie musisz wyprowadzać ich na spacer. Tak jak ja. A przytulić się jest do kogo. Jednak kocham moją "obsrajduchę" ( zwłaszcza dzisiejszej nocy).Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przytulaśne są...szczególnie Muniek :)

      Usuń
  5. No, nie smiem sie nawet domyslac, ze ten post zamiescilas specjalnie dla mnie :))) Teraz juz wierze, ze masz koty, bo widzialam je na wlasne oczy. Piekne i dystyngowane koty wyrosly z tych dwoch malenkich wyploszow.
    Pomiziaj je serdecznie od ciotki Pantery :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście Panterko, że to post dedykowany dla Ciebie :))))
      Wymiziam je od Ciebie :)
      Buziaki *)

      Usuń
  6. Dobrze mówisz: kociej służby. Żeby nie było wątpliwości, kto tu jest państwem:-)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko nauczyłam się, gdzie jest moje miejsce w tym szeregu ;)

      Usuń
  7. W życiu wsiowy miałam wiele kotów, najpierw u rodziców, potem na swoim, jednego czarnego, Bonifacy mu było. W blokowisku jeszcze się nie odważyłam, choć korciło mnie wiele razy. Niestety latam czasem sama, jak kot z pęcherzem, często jestem w rozjazdach i nie chce nikogo obarczać opieką na kotem. Psiaka pakuję do samochodu i jeździ ze mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje koty "stacjonarne" są, ale wiem że bywają koty, które lubią podróżować ;))))

      Usuń
    2. Moja córka ze swoim maine coonem wszędzie jeździ, uwielbia jazdę samochodem :)
      A jak musi gdzieś wejść to kotka grzecznie siedzi w torbie i czasami tylko głowę wystawia :)

      Usuń
  8. A moje jedne się kochają a inne na siebie fuczą ale prawdziwych wojen nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale fajne te Twoje kociaki :) Muniek to widocznie samiec alfa i rządzi ;) , a personel musi się starać, żeby odgadywać kocie życzenia w lot ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Personel czasami wychodzi z siebie i staje obok....ale co poradzić....taka karma ;)

      Usuń
  10. Wspaniałe koty. Mój to prawdziwy Książę. Tylko młodszemu synowi pozwala na wszystko. Reszta rodziny nie zasługuje nawet na służenie. Pomiziaj je ode mnie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama nie mam kotów, bo nie liczę tych ogródkowych ... one nie dają się głaskać tylko łaskawie opróżniją miski z jedzenia. Ale z drugiej strony to i dobrze, psiaki mogłyby im krzywdę zrobić.
    Tak jeden na jeden to nie , ale jak biegają w piątkę to bałabym się , że jak każdy z nich chciałby sie z kotem pobawić to ...
    Bluzka bomba, rękawy ho ho ! i żaba fajniusia.
    Mam pomysła na etui z samoyedem tylko musze sie zapytać w jednym miejscu o możliwość wykorzystania wzoru :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. około 11 wysłałam maila i nie moge na tyłku usiedzieć, czekając na odpowiedź od Ciebie, zagladam i zaglądam na pocztę a tam mój mail gdzieś w szkicach jakiś siedział :( jak ja go wysyłałam :(
    wysłąłam ponownie, zobacz czy dotarł :)
    całusy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero teraz tu weszłam..ale maila żadnego nie ma u mnie :(

      Usuń
  13. a możesz teraz zobaczyć ? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne te Twoje koty, ale ja chyba wolę psy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pies też jest...sunia Kama :))))))) biega po podwórku :)

      Usuń
  15. Oj skąd ja to znam. ;)
    Pozdrawiam serdecznie z domu Myszki i Tosi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu mego Państwa Kociego ;))) I oczywiście Twemu Państwu serdeczności wysyłam :)

      Usuń
  16. Piekne te Twoje kociaki. Gdziekolwiek nie wejde to widze wszedzie kotki i jest mi smutno, bo ja niedawno stracilam moja kotka, byla z nami ponad 13 lat.
    Strasznie przezylam jej smierc i na razie nawet nie chce myslec o nowym kocim towarzystwie w naszm domu. Wszedzie ja widze ale moze kiedys, nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co czujesz, bo sama też mocno przeżyłam odejście swojej pierwszej kotki, ale ja bardzo szybko wzięłam następnego:)

      Usuń
  17. Cudne kociory! Dla mnie to wciąż nieznany świat, bo ja bardziej psiara jestem. Choć jak oglądam takie obrazki, to kota mi się chce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, bo wpadniesz jak śliwka w kompot ;)))))

      Usuń

Dziękuję za wizytę i cieszę się, że zainteresował Cię mój wpis.
Pozdrawiam Beata :)